13 marca 2016

Czerwona Królowa 10/10

     Mare Barrow. Osiemnastoletnia mieszkanka małej, nic nie znaczącej wioski Pale. Złodziejka. Dziewczyna skazana na udział w wojnie. CZERWONA.
     Jedno słowo o olbrzymiej mocy. Jest granicą, murem którego nikt nie może przekroczyć. Ona jest Czerwona, oni SREBRNI. Arystokraci. Co ich różni? KOLOR KRWI.

,,Za ich Srebrna wojnę płacą swoją krwią Czerwoni."

Srebrni - zamożni, wykwintni i bogaci. Posiadają moce o jakich się nikomu nie śniło. Psychicy, Wodniaki, Zieleńce, Twardoskórzy... a to dopiero początek ich listy umiejętności.

Czerwoni- biedni i słabo wykształceni. Można ich postrzegać jako gorszą rasę; brudnych służących.

     Mare doskonale wie, że niedługo rozstanie się z rodziną i swą kochaną siostrą Gisą, (czternastolatką o niebanalnych umiejętnościach krawieckich) w której cała rodzina pokłada nadzieje. Przynajmniej pokładała... Wszystko potoczyło się nie ta k jak powinno. Najdroższy przyjaciel Mare, Kilorn stracił pracę. Wydało to na niego ostateczny wyrok- śmierć na froncie. Dziewczyna postanowiła zrobić wszystko by tylko ocalić chłopaka. Jedyną możliwością okazuje się zgromadzenie fortuny przekraczającej możliwości finansowe całej wioski. Zdesperowana prosi siostrę by ta pomogła jej dostać się na targ.

     Kradzież. Jedyna rzecz, która dobrze wychodzi Mare. Niestety jej plany zostały pokrzyżowanie przez informację o buncie Czerwonych. O ujawnieniu się Szkarłatnej Gwardii.

,, Powstaniemy. Czerwoni niczym świt"

     Dziewczyny uciekają. Wtedy Gisa robi najgłupszą rzecz na świecie. Okrada Srebrnego. Robi to na tyle nieumiejętnie, że zostaje złapana. Teraz, gdy ma zmiażdżoną dłoń, rodzina nie ma perspektywy na przyszłość.

     Zrozpaczona Mare, która czuje się winna za to co stało się z siostrą zakrada się pod bar i czeka na pijanych klientów. Idzie jej doskonale. Szybko napełnia kieszenie kradzionymi pieniędzmi. Niestety wszystko co pięknie szybko się kończy. Jeden z mężczyzn wychodzących z baru przyłapuje ją na kradzieży.

,,-Złodziejka."

     Jednak los się do niej uśmiechnął. Nieznajomy, który przedstawił się jako Cal nie ma zamiaru jej wydać w ręce służb porządkowych. Wciąga dziewczynę do rozmowy i szybko dowiaduje się wszystkiego o jej życiu. Mare jest zaskoczona tym, że potrafiła opowiedzieć nieznajomej osobie o swoim życiu.

     Jedna rozmowa. Jeden człowiek. Nowe życie.

     Następnego dnia Mare zostaje wezwana do pałacu Srebrnych. Dostaje posadę służącej a jej pierwszym zadanie jest obsługa szlachetnych rodów Srebrnych podczas Królewskiej Próby. Turnieju, który ma wyłonić idealną żonę dla przyszłego następcy tronu. Właśnie wtedy robi się ciekawie.

,,Cal jest następcą tronu."

     Nie jest to koniec atrakcji dla biednej Mare. To zaledwie początek. Na arenę wchodzą kandydatki i prezentują swe umiejętności. Ostatnią z nich jest Evangeline, zimna i wyrachowana faworytka turnieju. Panuje nad żelazem. ''Przywołuje'' do siebie metalowe rury instalacji biegnących pod Areną i wokół niej. Powoduje to coś na kształt zapadania się ziemi, w kierunku tarczy z błyskawic, której zadaniem jest odgrodzenie śmiercionośnych zawodniczek od publiki.

     Mare, która straciła równowagę, spadła prosto na tarczę. To zmieniło wszystko. Nie umarła i na dodatek wykazała się zdolnościami, które nigdy nie były przywilejem Czerwonych. Została CUDEM.

     Królowa nie mogła pozwolić na to, żeby ktokolwiek dowiedział się o tym, iż marna Czerwona potrafi władać potęgą, która przewyższa nawet Srebrnych. Na własny użytek wymyśla historię o cudownym odnalezieniu potomkini i spadkobierczyni jednego z najsłynniejszych generałów. Spadkobierczyni wygasłej linii.

     Od tego momentu nie jest już Mare, a raczej panną Mareeną Tytaniusz. SREBRNĄ.

,,Srebrną  z urodzenia, ale Czerwoną z  usposobienia [...]''


     Uczy się protokołu. Pobiera lekcje. Staje się damą przeznaczoną młodszemu księciu, Mavenowi. W zamian z grę po stronie Srebrnych żąda aby jej bracia wrócili z frontu i by jej przyjaciel Kilorn uniknął poboru.

     Nauka, trening, lunch, nauka, kolacja... Wszystko to staje sie rutyną, której nie chce się podporządkować. Przystępuje do Szkarłatniej Gwardii.

,,Każdy może zdradzić każdego."

     Od tego momentu wszystko się zmienia. Dochodzi do ataku podczas balu. Mareena czynnie bierze udział, pomagając buntownikom.

,,Kontrast między miastem Srebrnych i slumsami Czerwonych sprawia, iż wszystko we mnie wrze. Właśnie ten świat chcę obalić, świat, który chce zniszczyć mnie i wszystko, co jest mi drogie. Dopiero teraz w pełni uzmysławiam sobie, z czym walczę, i jak trudne, jak mało prawdopodobne jest zwycięstwo."


     Gorącą polecam tę lekturę wszystkim! Pełna poświęcenia, miłości i przeciwności losu. Pokazuję na m walkę o wolność i mówi by nigdy się nie poddawać, bez względu na cenę. 


17 stycznia 2016

Pamiętniki Wampirów; Księga I 10/10

Autor: L.J. Smith
Liczba stron: 479

Jak widać, jednak uczę się na własnych błędach i piszę zaraz po przeczytaniu.

     Coś mrocznego czyha w jej rodzinnym miasteczku a ona nie wiem co to jest.  Wyczuwa obecność czegoś złego. Okłamuje samą siebie twierdząc, że tylko ma przywidzenia...

     Elena Gilbert, jasnowłosa, błękitnooka piękność . Królowa szkoły w Fell's Church  i ikona szkolnej mody. Jej najlepszymi przyjaciółkami są Bonnie McCullough i Meredit Sulez. Wszystko zaczyna się wraz z rozpoczęciem roku szkolnego i pojawieniem się tajemniczego i niezwykle atrakcyjnego Stefano Salvatore.  Nikt nic o nim nie wie, on nic nie mówi. Elena rozpoczyna polowanie na przystojnego cudzoziemca.

     Pomimo starań dziewczyny, Stefano uparcie ją ignoruje. Dziewczyna czuje frustrację z powodu braku zainteresowania. Z bezsilności wybiera się na grób swych rodziców, którzy zginęli a ona i jej czteroletnia siostra Margaret  trafiła pod opiekę ciotki Judith. Dziewczynę przy grobie rodziców odnajdują przyjaciółki. Bonnie jest początkującym medium (potomkinią druidów), więc bez problemu zlokalizowała Elenę. Wtedy wyczuwają obecność czegoś mrocznego... Uciekają.

     Przy cmentarzu następnego dnia odnaleziono bezdomnego starca z rozszarpanym gardłem. Potem podczas jesiennego balu na cmentarzu zostaje zaatakowana Vickie Bennett; a Elena uratowana przez Stefano przed Taylerem gwałtem. Wtedy odkrywa tajemnice chłopaka i uczucia jakie do niego żywi. Stefano w końcu reaguje na piękną Elenę.

     Mieszkańcy podejrzewają, że za wszystkim stoi Stefano. Stają się w stosunku do niego nieufni. Jedyną osobą, którą chłopak może nazwać przyjacielem jest Matt Honeycutt, były Eleny.  Nie można zapomnieć o Caroline Forbres, dawnej przyjaciółce Eleny, która stała sie jej największą rywalką w walce o popularność. Od początku utrudnia wszystkim życie i chce by Stefano porzucił Elenę.

     Międzyczasie do miasta przybywa starszy brat Stefano. Damon. Oboje od wieków są skłóceni a teraz rozpoczynają walkę o Elenę... Damon nawiedza sny dziewczyny. Jak później się okazuje śledził ją już wcześniej pod postacią kruka.

     Robi się coraz ciekawiej, gdy Elena ulega wypadkowi. Stefano obwinia Damona. Elena powraca jako wampir. Nie pamięta Stefano... Wszystko nabiera coraz gorszy obrót. Ataki zwierząt na ludzi i nie tylko.


     Nigdy nie pomyślałabym, że ta książka może tak się skończyć... Normalnie prawie się popłakałam,  gdy to przeczytałam. Nic więcej nie dodam bo zniszczę niespodziankę, jaką  jest zakończenie. Nie mniej jednak, jak można zakończyć książkę w ten sposób! 

P.S Już nie mogę się doczekać co będzie w następnej części :)
      

Strażnicy Veridianu: Straż 5/10

Autor: Marianne Curley;
Liczba stron: 431.

,,W świecie ukrytym wewnątrz naszego świata toczy się wieczna walka pomiędzy Porządkiem a Chaosem. Kto jest przyjacielem, kto wrogiem? Komu można zaufać, a kto działa jedynie w imię własnych korzyści."

     Ethan prowadzi podwójne życie. Dla znajomych jest zwykłym nastolatkiem, który dobrze się uczy i uprawia różnego rodzaju sporty. Jednak nieliczni znają go jako strażnika czasu. Jednego z najlepszych.

     Nieoczekiwanie zostaje wyznaczony by wyszkolić nowego strażnika. Z zapałem obejmuję stanowisko, które mu powierzono.Na ironię osoba, którą ma uczyć okazuje się być Isabel, siostra dawnego przyjaciela Ethana.

,,JEDNA NIEODPOWIEDZIALNA DECYZJA MOŻE ZAPOCZĄTKOWAĆ CIĄG KATASTROF..."

     Mam być szczera? Cóż... Nie dam tej książce wysokiej oceny, gdyż nie porwała mnie treścią i ciężko było mi się do niej w ogóle zabrać. Pomysł jest trochę oklepany a akcja ciągnie się i ciągnie... Z góry przepraszam, wszystkich fanów Marianne, którzy lubią jej twórczość. Muszę uprzedzić, 
że nie ma co liczyć na pojawienie się tutaj drugiej części Strażników Veridianu.



Walka Sylfa 8/10

Autor: L.J. McDonald
Liczba stron: 319

"Są obdarzeni niszczącą siłą i nieodpartym męskim urokiem. Lecz każdy z nich marzy tylko o jednym: aby znaleźć tę jedyną- swoją królową..."

Okładka angielska
     Niechciane małżeństwo zmusza siedemnastoletnią Solie do ucieczki z domu. Nic jednak nie idzie po jej myśli. Uciekając zostaje porwana przez uzbrojonych ludzi króla. Ma zostać złożona w ofierze  by przywołać wojownika nie z tego świata.


     Coś idzie nie tak. Przerażona dziewczyna zostaje Panią wojowniczego Sylfa. Ratując życie odcina się od rodziny.

     Historie, które słyszała o wojowniczych Sylfach okazują się tylko po części prawdziwe. Zakochuje się w wojowniku, który specjalnie dla nie przybiera wygląd mężczyzny o jakim zawsze marzyła. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw... Za uciekinierami ruszają niebezpieczni ludzie, których celem jest unicestwienie obojga.

Okładka polska
Czy dziewczyna i jej Sylf uciekną i będą razem?


     Dorwałam tę książkę w wakacje. Nudziłam się więc poszłam z koleżanką na miasto. Oczywiście obowiązkowo musiałyśmy przejść obok  księgarni. Od razu okładka wpadła mi w oko i stwierdziłam, że muszę mieć tę książkę. Przeczytałam ją na jednym wdechu. Nie wiem czym mnie tak zaskoczyła ale wróciłam do niej po raz kolejny całkiem niedawno. Dziewczyna poznaje nieziemskiego chłopaka (dosłownie) i się w nim zakochuje. Ucieka z nim si ukrywa się w ''wiosce'' . Niby zwyczajna historia a jednak ma w sobie to coś. Nie wiem dlaczego ale miałabym wyrzuty sumienia ( nie żebym je miewała), gdyby nie podzieliła się z wami tym książkowym odkryciem.



P.S Która okładka wam się bardziej podoba? Mi osobiście nasz polska wersja :)

Zagubione godziny 6/10

Autor: Karen White

Liczba stron: 400


Powieść o mrocznych sekretach rodzinnych, o poszukiwaniu prawdy, o miłości i nadziei.


''Gdy miałam dwanaście lat, pomogłam dziadkowi zakopać metalowe pudełko w ogrodzie na tyłach naszego domu w Savannah. Nie pytałam co w nim jest. Pudełko należało do babci, więc nic mnie to nie obchodziło.''

     Umiera dziadek Piper Mills, (Earlene - prawdziwe imię bohaterki) zostawiając jej w spadku stary dom, który kryje wiele tajemnic. Ukryte głęboko sekrety babci, która umarła niedługo przed mężem uchylają rąbka tajemnicy. Zaintrygowana dziewczyna chcąc poznać przeszłość babki udaje się do domu jej dawnej przyjaciółki-Lili. Nie mówiąc kim jest próbuje dociec prawdy.

     To co odkrywa rzuca nowe światło i wszystko nabiera sensu. Chociaż tajemnice ukrywane przez znajomych rodziny jest straszna i okrutna daje radę. Nieoczekiwanie zakochuje się i zmienia się wewnętrznie. Dostrzega, piękno rzeczy, które porzuciła.

''Złote chwile przepływają obok nas w strumieniu  życia, a my widzimy tylko piasek;
 Nawiedzają nas anioły,
 a my dostrzegamy je dopiero wtedy, gdy odchodzą.''

     Nie przychodzi mi teraz do głowy nic więcej co mogłabym dodać. Powieść jest w miarę interesująca. Podobało mi się zakończenie, gdy wszyscy są na zawodach konnych i kibicują dziewczynce. (Nie pamiętam imienia, gdyż czytałam to bardzo dawno ale powiem, że chodziło o córkę mężczyzny, w którym zakochuje się Piper). Dziś bardzo krótko, następny post będzie dłuższy i bardziej rozbudowany.



16 stycznia 2016

Obsydian 10/10



                             Autor: Jennifer L.    
                             Liczba stron: 442


,,On nie chce jej znać. Ale kiedy grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo, zrobi wszystko, by ją uratować. Daemon Black zamrozi czas, spali świat, jeśli to będzie konieczne."

    Katy Swartz, która wraz z mamą po śmierci ojca przeprowadza się do Wirginii Zachodniej nie jest zachwycona domem i okolicą. Uważa, że mieszka w domu wyjętym z horroru. Jedynym co jest jej dobrze znane to blog, który starannie i z pasją prowadzi. Historię bohaterów z książek, które czyta wydają się jej być piękne i równie nierealne. Sądziła tak do czasu, gdy nie zapukała do drzwi swego sąsiada. Otwiera je chłopak- Daemon Black- o nieziemskim wyglądzie. Dobre pierwsze wrażenie? Zdecydowanie nie. Daemon okazuje się być prawdziwym palantem. Natomiast jego siostra Dee jest piękną i towarzyska osobą, która bez trudu łapie doskonały kontakt z Katy.

,,-Dzięki- wymamrotałam i dodałam pod nosem:- Palant.
 -To nie przystoi damie, Kittycat.
  Odwróciłam się.
 -Nigdy więcej mnie tak nie nazywaj- warknęłam.
 -Brzmi lepiej niż palant, nie sądzisz?- Odepchnął się od drzwi.- To była pouczająca rozmowa.                           Będę rozmyślał o niej jeszcze przez długi czas.
 Okay. Dość tego.
-Wiesz, masz jednak rację. Nie powinnam była nazywać cię palantem. To dla ciebie za łagodne          słowo - powiedziałam i uśmiechnęłam się słodko.- Dupek z ciebie. 
-Dupek?- powtórzył.- Uroczo.
 Pokazałam mu środkowy palec."

    Pytacie jakim cudem Katy i Daemon zbliżyli się do siebie pomimo tak okropnego pierwszego wrażenia? Zabrane kluczyki do samochodu. Coś bez czego nie może obejść się żaden facet. Jak widać przystojniak z sąsiedztwa również. Aby odzyskać kluczyki zabrane przez siostrę, spędza czas z Katy, która  o dziwo nie jest zachwycona towarzystwem atrakcyjnego, ale i wyszczekanego chłopaka.

  
  Książka mnie szczerze zachwyciła , była po prostu wspaniała. Rzadko, która (książka/autor/ka) potrafi podziałać na człowieka tak, że dostaje bzika czekając na jej kontynuację. Tej się to udało. Genialnej autorce dziękuję za pomysł i za to, że włożyła tyle trudu by powstała tak genialna seria, jaką jest Lux.